365 dni druga część – kolejna i czy ostatnia?

Kiedy Laura Biel dowiaduje się, że jest w ciąży, część pierwsza dobiega końca. W drugiej części ponownie rzucamy się w wir namiętności między dwojgiem głównych bohaterów, ale dowiadujemy się też wielu nowych, interesujących rzeczy. Chociażby tego, że ciąża wcale nie była wpadką. “Ten Dzień” buduje mnóstwo napięcia, które przy każdym zwrocie akcji staje się coraz większe.

Rodzinę ma się jedną

Kiedy Massimo decyduje się na poczęcie dziecka, Laura nie bardzo zdaje sobie z tego sprawę. Na początku książki czytamy fragment o ich zbliżeniu, tym razem jednak z perspektywy szafa mafii. Laura odrobinę walczy, jednak nie jest w stanie dług się złościć i szybko wybacza swojemu przyszłemu mężowi. Ślub ma się odbyć już za kilka dni, a na nim czeka na Laurę duża niespodzianka. Okazuje się, ze Massimo nie opowiedział jej o wszystkich członkach swojej rodziny, a ten, którego pozna, okazuje się kimś naprawdę wyjątkowym. W drugiej części jest jeszcze więcej seksu i rozterek godnych prawdziwej opowieści erotycznej. Miłość Laury i Massima rozwija się i ewoluuje, podczas gdy w tle toczy się świetnie zaplanowana, mafijna fabuła z dobrze opisaną przez autorkę intrygą. Laurę czeka wiele emocji, a ze względu na fakt noszenia pod sercem dziecka, nie jest to zbyt pożądane. Ucieczka z Sycylii, zachwiane zaufanie i burza hormonów to połączenie podobne do huraganu, które ciężko przywrócić do pierwotnego spokoju.

Lepsza kontynuacja

Blanka Lipińska stanęła na wysokości zadania i pisząc drugą część, nie spoczęła na laurach swojej popularności. Wciąż umie pobudzać w sposób mistrzowski emocje czytelników, a opisywane przez nie sceny akcji są niezwykle dynamiczne. Realizm, brutalność, seks i miłość w jednej książce to w tym przypadku dawka idealna. Szczególnie dla osób, które mają za sobą lekturę pierwszej części. Kiedy szef mafii chce poślubić swoją narzeczoną, która oczekuje dziecka, a w tle przewijają się wciąż rosnące niebezpieczeństwa, nie można mówić o nudzie. Autorka zadbała, aby każda strona tekstu porywała nas stopniowo do świata, który opisała z największą starannością.